II Festiwal Piosenki Żeglarskiej w Tolkmicku – relacja


O rzekomym festiwalu pisał Marcin, subskrybent profilu The Nierobbers. To info jak strzała obiegło moją głowę, namysł trwał całą sekundę… kontakt z domem,  mogę jechać. Zbieramy ekipę…W dniu wyjazdu pogoda dopisywała. Było ciepło, Marcina podjąłem z Elbląga, korki na remontowanym odcinku S7 sprawiły że w Tolkmicku byliśmy na 20. Festiwal już trwał, były ruskie pierogi (z kapustą się skończyły) i zimne  piwo z kija. Kasztelan.

Kolejni wykonawcy przewijali się przez scenę umilając publiczności wieczór przepięknym graniem. Choć był to festiwal żeglarski piosenki były wszelakiej maści, głównie autorstwa występujących. Poziom zdecydowanie satysfakcjonujący. Nic tylko usiąść przy kuflu piwa (rumu nie było), posłuchać i pokołysać się jak na deku. Cudnie.

Choć pierwszy dzień festiwalu zakończył się w okolicach północy do łóżek trafiliśmy tuż przed 3cią. Poranek był raczej dżdżysty, z przewagą krótkotrwałych opadów. Koło 11 się uspokoiło, poszliśmy się przejść na Wały Tolkmicka i wybudowaną nieopodal wierzę widokową. Obiad w dobrze znanej nam już z wycieczek rowerowych pizzerni i pora na drugi dzień festiwalu. Wykonawcy już od dobrej 14tej stroili gitary i przygrywali Tolkmicku obwieszczając że drugi dzień święta  muzyki żeglarskiej pora zacząć.

Do godziny 24 grali i śpiewali zarówno laureaci konkursu muzyki żeglarskiej jak i zaproszeni goście  i zespoły występujące  na festiwalu.

Podsumowując: ciekawa, kameralna impreza w Tolkmicku na pewno  nie raz  spowoduje ciepłe wspomnienia. Czy do zobaczenia za rok ? myślę  że tak.

Przykładowe fragmenty Festiwalu:

„The Nierobbers”

„Trzecia Miłość”

Laureaci konkursu

Ślad spaceru do wierzy widokowej oraz Wałów Tolkmicka

Pobieranie

Kilka fotek